Po prostu ja. Zajebisty JA!

Blog o mnie i o moim życiu… ale nie tylko…

MiÅ‚ego dnia…

Wczoraj wieczorem z znienacka odwiedził mnie mój szanowny ojciec.
Rano zmierzaliśmy w tym samym kierunku, więc zaproponował podwiezienie mnie.
Było mi to bardzo na rękę, więc chętnie skorzystałem z jego propozycji.
Obojgu z nas śpieszyło się nieco, więc zdenerwowałem się (ostatnio przychodzi mi to z niebywałą łatwością) widząc, że ktoś zastawił nasze auto. Co prawda dało się wyjechać, ale wymagało to kilku, bądź co bądź - czasochłonnych manewrów.
Podczas gdy ja podirytowany spoglądałem na zegarek, mój tata wyciągnął kartkę papieru oraz długopis i zaczął coś pisać.
Następnie wyciągnął z bukietu jeden kwiatek (dziś dzień matki, więc niektórzy mają przy sobie kwiaty - przypomina autor) i wraz z kartką włożył go za wycieraczkę auta sąsiadki, która bezmyślnie zaparkowała swoje auto.
Po kilku manewrach byliśmy gotowi do drogi, wsiadłem więc do auta i spytałem, o to, co przed chwilą zrobił, gdyż nie za bardzo zrozumiałem ten gest.
Tata ze spokojem odparÅ‚: “PożyczyÅ‚em sÄ…siadce miÅ‚ego dnia i daÅ‚em kwiatka za wycieraczkÄ™”
Już miałem spytać dlaczego, a on dokończył:
“A co miaÅ‚em zrobić, napisać:
“ZastawiÅ‚aÅ› mnie gÅ‚upia suko!”?”

Patrząc na moją widoczną przez ostatni tydzie nadpobudliwość i nadwrażliwość na niedoskonałości tego świata, dało mi to odrobinę do myślenia.

Kwiatek



Nie ma jeszcze komentarzy do tego wpisu. Wpisz sie pierwszy!

Odpowiedz

Musisz byc zalogowany aby odpowiedziec.