Ta notka rozpoczyna serię artykułów z cyklu ?Test konsumencki?.
Będzie można w nich przeczytać recenzje różnorakich produktów ? głownie spożywczych.
W 2002 roku w austriackiej fabryce wyprodukowano ponad 1,5 mld puszek z Red Bullem, które trafiÅ‚y do 62 krajów na caÅ‚ym Å›wiecie. HasÅ‚o reklamowe napoju (”Doda ci skrzyyydeÅ‚”) i charakterystyczne opakowanie staÅ‚y siÄ™ jednymi z najlepiej rozpoznawanych znaków firmowych. Przez 5 lat trochÄ™ siÄ™ zmieniÅ‚o i teraz każda stacja, lub wiÄ™kszy market ma swój odpowiednik pierwowzoru, najczęściej dużo taÅ„szy.
Dwa miesiÄ…ce temu otworzono blisko mnie market “Biedronka?. Wkrótce jeden z kolegów pokazaÅ‚ mi napój: ?BE! POWER? zachwalajÄ…c go jako dobrÄ… i taniÄ… alternatywÄ™ dla znanego każdemu Red Bulla.
Postanowiłem samemu się o tym przekonać. Dokonałem zakupu i od tego momentu ?BE! POWER? często dogadza mojemu wybrednemu podniebieniu.
Recenzje rozpocznę od opakowania. Butelka jest nieprzeźroczysta, koloru srebrnego, w stylu coca-coli ligt, o pojemności 1 litra, z gustowną ciemnoniebieską (wpadającą w granat) zakrętką.
Warto jednak podkreślić, że jest ona znacznie poręczniejsza niż np. butelka coli.
Jest to gazowany napój energetyczny zwany również energy drinkiem.
Z analizy mego zacnego kolegi (wierzę mu na słowo) wynika, że zawartość 2 podstawowych składników ? Tauryny i Kofeiny jest identyczna jak w markowym Red Bullu.
Nie jestem dzieckiem, ani kobietą w ciąży, więc zgodnie z tekstami na opakowaniu nie ma żadnych przeciw wskazań, abym degustował napój.
Już od 5 dni, codziennie pije (oczywiście w ramach testu konsumenckiego) litr tego specjału i o dziwo nie widzę jeszcze skutków ubocznych. Jednak skład nie zachęca to dawkowania tego w takich ilościach? właściwie to w ogóle nie zachęca.
Wiadomo ? kwasy, regulatory, dwutlenek węgla, barwnik, substancje konserwujące i inne chemiczne wynalazki tamtego tysiąclecia nie kojarzą się pozytywnie.
Oczywiście, czytając zawartość merytoryczną opakowania natkniemy się również na przyjemniejsze oku składniki: białko, tłuszcz, witaminy B6, oraz B12. Naturalnie w składzie jest również wspomniana już Tauryna i Kofeina, którą da się odczuć. Po wypiciu litra tego energy drinka naprawdę można dłużej pracować, a człowiek (a przynajmniej taki ktoś jak ja) czuje się pobudzony.
W smaku drink jest bardzo podobny do ?Czerwonego Byka?, czyli słodki, kwaskowaty z lekkim ostrym posmakiem.
Napój jest koloru żółto-złotego ? wizualnie bardzo przyjemny kolor.
Najlepiej spożywać go z wódką, lub spritem, albo z oboma napojami na raz.
Testowane z wódką marki: Jak III Sobieski (bo król jest tylko jeden), oraz z Żołądkową Gorzką - miętową.
Przyznam, że naprawdę dobry drink z tego wychodzi.
BE! POWER jest do nabycia wyłącznie w marketach Biedronki, gdyż jest specjalnie dla nich produkowany. Koszt butelki o poj. 1 litra wynosi?.
2,49 zł (podobno w promocji nawet 1,99 zł!), co daje nam cenę ponad 9 razy niższą niż cena Red Bulla (Sprawdzałem - ciężko kupić taniej niż ok. 6 zł za 0,25 ml). Cena jest niekwestionowanym wielkim plusem.
Generalnie napój bardzo mi się spodobał i w skali od 1 do 10 wystawiam mu 9
Nie daję najwyższej oceny, gdyż ma 2 wady.
Główną wadą jest największa zaleta ? składniki pobudzające. Niestety przez nie nie można pić sobie napoju w większych ilościach gdyż serce może tego nie wytrzymać.
DrugÄ… wadÄ… jest brak możliwoÅ›ci wybrania mniejszego litrażu opakowania. Małą puszkÄ™ wsadzisz nawet do kieszeni i możesz z niej skorzystać w każdej chwili, natomiast litrowe opakowanie jest już mniej “podróżne”.
Coś za coś? jednak jeżeli czujesz się zmęczony, a nie masz czasu na odpoczynek i jednocześnie chciałbyś skosztować czegoś smacznego to zapraszam do Biedronki.
Ps: Wkrótce zdjęcie omawianego produktu.
