Po prostu ja. Zajebisty JA!

Blog o mnie i o moim życiu… ale nie tylko…

Archiwum listopad, 2007

Chipsy z biedronki

“Biedronka, ach Biedronka” - takim tekstem reklamuje siÄ™ znany i lubiany market dyskontowy.

Dziś nastąpiło wielkie otwarcie owego sklepu w pobliżu mojego miejsca zamieszania. Miałem mieszane uczucia co do tego faktu, jednak powoli sobie wyklarowałem opinię na ten temat.

Biedronka jest podobno największą siecią tego typu sklepów w Polsce, choć podejrzewam, że Żabka ją przeskoczyła.

Na Å›wiecie żyje nieco ponad 5000 gatunków biedronek, natomiast sklepów marki “Biedronka” jest w Polsce niecaÅ‚y 1000 - ten stosunek liczbowy bardzo mnie osobiÅ›cie pociesza. Znak towarowy “Biedronki” kojarzy okoÅ‚o 90% badanych, co spowodowane jest zapewne reklamÄ… w telewizji, w programach typu “Uwaga!”. Dla porównania dodam, że Coca-ColÄ™ kojarzy 97% osób na caÅ‚ym Å›wiecie.

Powracając do tematu. Od dziś niemalże codziennie będę widział wielką kropkowaną biedronkę beztrosko uśmiechającą się wśród spalin samochodów, na dachu żółtego, brzydkiego budynku. Ciekawa perspektywa prawda? Poszedłem zobaczyć co można tam ciekawego kupić.

Ano można sporo. Mijam kolejne alejki i co widzę? Dżem z biedronki, krem z biedronki, klipsy z biedronki, chipsy z biedronki (kupiłem!), bułeczki z biedronki (pewnie też z drożdży), bluzeczki z biedronki, kubeczki z biedronki, fajki z biedronki , bajki z biedronki, a jak poproszę to i z biedronki dostanę kalosze i to w niebieskim kolorze!

Wszystko byłoby ładnie i pięknie, jednak wiedziałem, że coś jest nie tak. Nie znalazłem i nie poczułem ani promila alkoholu na terenie owada (nie licząc przechodzącego żula). Zawsze chciałem wypić piwo, lub wódkę wyciśniętą z biedronki, a to taki problem! Nieco zdezorientowany podchodzę i drżącym głosem pytam:

-”Nie ma alkoholu z biedronki?”

Słyszę odpowiedź:

-”Nie… bÄ™dzie za okoÅ‚o 2 tygodnie”

Z ulgą odpowiedziałem:

-”Ufff… DziÄ™kuje, dobranoc”

Tak, więc ludzkość została ocalona, sklepy w pobliżu zgładzone przez wielkiego owada, a ja zadowolony, bo będę miał wszystko i tanio pod ręką. Nic tylko się cieszyć.

Nie! Jak wiadomo, nie ma róży bez kolców tak jak nie ma Toma bez Jerrego!

Na osiedlu widziałem radosnych ludzi z balonikami w dłoniach!

Ja owych baloników z biedronkami nie uświadczyłem. Wnioski nasuwają się same. Dalej w biedronce są równi i równiejsi, jednak do tej pory myślałem, że chodzi tu tylko i wyłącznie o wyzyskiwanych pracowników. Bez balonika pozytywnej opinii nie wystawię.

Photo by Homerro my friend. Edited by PoProstuJa

Notka pisana drugi raz, gdyż za pierwszym razem w dziwnych okolicznościach została skasowana. Teraz straciła sporo, gdyż wczoraj pisałem ją na świeżo po przeżyciach z owadem.



Rytmy zwÄ…tpienia…

Taaa… mamy 1:30 - noc z piÄ…tku na sobotÄ™ (przynajmniej ja mam).

SiedzÄ™ sobie przed moim pÅ‚askim dziewiÄ™tnastocalowym monitorem, przeglÄ…dam mniej, lub bardziej ambitne strony, sÅ‚ucham muzyki i jednoczeÅ›nie myÅ›lÄ™ o mnie, o moim życiu i o przyszÅ‚oÅ›ci. Ostatnio myÅ›laÅ‚em, że może jestem w ciąży… dużo jem i to na dodatek dziwne rzeczy, jestem senny, mam wahania nastroju i coÅ› ze mnÄ… nie tak.

Dziś nie bawię się, nie pije, nie jestem w towarzystwie, a to rzadkość u mnie w piątek.

Jestem tylko ja i noc. Z gÅ‚oÅ›ników zaczęła lecieć piosenka, którÄ… bardzo ceniÄ™, a już wyjÄ…tkowo w tej chwili do mnie trafia… sÅ‚ucham:

“Oczy smutne patrzÄ…c wnikliwie i dogłębnie
Tylko głębiej i głębiej i głębiej
Choć chciałbym widzieć bez skazy krajobrazy
Olbrzymie wodospady i lśniące obrazy
Oj, ups nie da rady za horyzontem dawno już jest sÅ‚oÅ„ce (…)
To milion myśli na sekundę
Aby tak dalej, przetrwaÅ‚em pierwszÄ… rundÄ™ (…) Rytmy zwÄ…tpienia (…)
Są momenty gdy życie dudni karnawałem
SÄ… też dni w których wydaje siÄ™ że go przespaÅ‚em, aj (…)
Rytmy zwątpienia, często za zasłoną nocy
Poranne łzy, ów dym porani cię w dzień
Jedno jest pewne prawda czasem kole w oczy
Wszystko co zaczyna siÄ™ gdzieÅ› musi mieć kres (…)
Ja pełen wigoru, ja wiecznie pełny poczucia humoru jak zaklęciem zaklęty
Ja zamknięty sam ze sobą jak w bańce mydlanej żeglując samotnie

Po bezkresie uczuć zwanych rozterek oceanem (…)
Mimo iż komunikuje się pantomimą
Przy mnie najwybitniejszy mówca jest niemym dnia (…)

I choćby się waliło i paliło i choć z piorunami burze
Ja i tak bądź co bądź dobrym słowem służę
Ja i tak dobrym słowem służę
Ja i tak dobrym sÅ‚owem sÅ‚użę…(…)”

Nie jest źle, nie jest też dobrze. Mam różne momenty, ale wydaje mi siÄ™, że stojÄ™ w miejscu. Klepie, klepie w tÄ… klawiaturÄ™ i dotarÅ‚em do takiego momentu, który zdarza mi siÄ™ bardzo rzadko. Nie umiem przekazać tego co czujÄ™… albo nie chcÄ™?

Może to przez noc…

Może to przez Å›nieg…

Może to przez mróz…

Może to przez muzykÄ™…

Może to przez ambicje…

Może to przez otoczenie…

Może to przez namiastkÄ™ tego co poczuÅ‚em…

Ale brakuje mi czegoÅ›… ?

Nie wiem… idÄ™ spać.

.

.

.

.

.

.

… albo nie, bo zakoÅ„czenie jest jakieÅ› zÅ‚e… Hmmm w ogóle dziwna ta notka jakaÅ› taka babska…



Sobotni wieczór… Mecz, czy oglÄ…danie reklam?

W tytule zadałem pytanie dotyczące tego jak spędzić sobotni wieczór.

Pytanie z pozoru wydaje się głupie, jednak takie nie jest.

Otóż w ostatnią sobotę odbył się mecz POLSKA - Belgia.

Mecz bardzo ważny dla sporej części polaków, na tyle, że za bilety o wartoÅ›ci 60 zÅ‚ na kilka dni przed meczem dawno 500 zÅ‚, a aż strach pomyÅ›leć ile w dniu meczu. SwojÄ… drogÄ… niezÅ‚y sposób na zarobek… ale o zarabianiu nieco później. Tak wiÄ™c, w sobotÄ™ odbyÅ‚ siÄ™ owy mecz, a równolegle w Zabrzu organizowana byÅ‚a impreza nazwana “NocÄ… Reklamożerców”. Nie interesuje siÄ™ piÅ‚kÄ… nożnÄ…, wiÄ™c pojechaÅ‚em do Zabrza., pytajÄ…c siÄ™ zaledwie kilku osób o to czy nie chciaÅ‚oby mi towarzyszyć, gdyż zdajÄ™ sobie sprawÄ™, że kilkugodzinne oglÄ…danie reklam nie należy do popularnej rozrywki.

DziÅ› (z lekkim opóźnieniem) natrafiÅ‚em na notkÄ™ ( http://wilmore.blox.pl ) w której czytam o “Idiotycznym zaproszeniu na noc reklamożerców?”
Kto jak kto, ale myÅ›laÅ‚em, że mój przyjaciel nie patrzy na Å›wiat tak wÄ…skotorowo. Dla niego ważny jest mecz, który dla mnie nie ma żadnego znaczenia… no bo co wyniosÄ™ z ponad 1,5 godzinnego meczu, gdzie banda spoconych goÅ›ci biega za piÅ‚kÄ…? Nic… jest to rozrywka dla MAS, rozumiem jednak, że może to bawić miliony osób na caÅ‚ym Å›wiecie.

Innym aspektem jest patriotyzm, jednak ile meczy gra nasza reprezentacja? Mecze, gdzie gra Polska też chętnie oglądam, ze względu na to, że chcę aby mój kraj odnosił sukcesy w wielkim świecie, jednak tak jak wspominałem sama piłka nożna nie jest dla mnie niczym ważnym.

Imprezy typu “Noc reklamożerców”, sÄ… dla nieco innej grupy docelowej niż tej, która oglÄ…da mecze. OczywiÅ›cie jest to grupa dużo mniejszaj. Dla niewtajemniczonych w czasie takiego wieczoru/nocy oe oglÄ…da siÄ™ reklamy w 4 blokach bo niecaÅ‚e 1,5 każdy. Bloki te przerywane sÄ… degustacjami i konkursami w czasie których grajÄ… dj-e z “Sony Music Polska”. Reklamy dobierane sÄ… przez jakiegoÅ› szalonego Francuza, który caÅ‚y rok nie robi nic innego tylko jeździ po caÅ‚ym Å›wiecie w poszukiwaniu najlepszych, oraz najgorszych reklam.

a) sÄ… masochistami,

b) lubią zobaczyć ciekawe krótkie firmy z całego świata,

c) są z branży reklamowej i innych pokrewnych branży. Przykładowo przedemną siedziało kilka osób z agencji robiącej w tym roku kampanie dla Lecha i AXE.

Ja byÅ‚em na nocy reklamożerców, gdyż interesuje siÄ™ reklamÄ… i pomyÅ›laÅ‚em, że mogÄ™ coÅ› z tego wynieść… nie myliÅ‚em siÄ™….
WyniosÅ‚em trochÄ™ ciekawych pomysÅ‚ow, na bazie kilku obejrzanych reklam, oraz kupon na telepizze (do 20 zÅ‚ :p), etui na 32 pÅ‚yty marki fujifilm, 2 pÅ‚yty ze zbiorem piosenek zatytuÅ‚owane: “Wieczór Kawaleskie”, oraz jakÄ…Å› dziadowskÄ… smycz z napisem “Noc Reklamożerców 2007″. Poza tym uÅ›miaÅ‚em siÄ™ oglÄ…dajÄ…c niektóre reklamy, oraz dowiedziaÅ‚em siÄ™ trochÄ™ na temat różnych kultur - reklamy w różnych miejscach krÄ™cone sÄ… nieco inaczej przez co czÄ™sto bardzo Å‚atwo byÅ‚o wychwycić mentalność/zwyczaje/odróżniajÄ…ce siÄ™ elementy danego kraju.

Generalnie nie żałuję wydania 20 zł na bilet (i to nie dlatego, że za samą telepizze zwróci mi się jego koszt), gdyż dobrze się bawiłem, a poza tym jestem pewien, że pomysły jakie wyniosłem po tej nocy, zaprocentują w moim biznesie.



Noc Reklamożerców

WÅ‚aÅ›nie idÄ™ spać… jest 7:17, wróciÅ‚em godzinÄ™ temu… ciekawe doÅ›wiadczenie.

Oglądałem kilka godzin reklamy - łącznie będzie z 5, wygrałem kilka nagród w konkursach i generalnie jestem zadowolony.

Jutro, lub pojutrze napiszę coś więcej, bo tak,  że od razu jest wszystko to tylko w Erze ;-)



Prawo jazdy

Oto moja cała notatka z półtoragodzinnego wykładu, który odbył się w ramach kursu prawa jazdy.

Poniższy skan dedykuje mojemu przyjacielowi - http://wilmore.blox.pl

Tyle na dziÅ› :)



NastEpna strona »